Przejdź do treści

Zapas ręczników Katrin

Zawsze, gdy chodzimy z mężem na zakupy, to staram się wcześniej przygotować bardzo konkretną listę tego, co potrzebujemy. Robię tak, ponieważ wtedy nie kupujemy żadnych zbędnych rzeczy i nie spędzamy tak dużo czasu w samym sklepie. Uważam, że jest to o wiele lepszy sposób robienia zakupów, niż chodzenie i przeszukiwanie półek sklepowych pod kątem tego, co się może przydać. Generuje to niepotrzebne koszty. Ostatnio byłam jednak na siebie bardzo zła, bo zapomniałam o jednym ważnym punkcie na liście zakupów.

Bardzo dobre ręczniki od Katrin

ręczniki katrinJako że jestem osobą pedantyczną, to bardzo często staram się dbać o porządek w mieszkaniu. To powoduje, że lubię mieć pod ręką artykuły, które o ten porządek pomagają mi dbać. I właśnie tego zapomniałam zapisać na liście zakupowej. Chodziło mi o ręczniki papierowe, których w naszym domu używa się praktycznie non stop. Co chwila ich używamy w kuchni czy łazience, a ze względu na małe dzieci w domu, to bardzo często przydają się do wytarcia czegoś, co zazwyczaj zostaje rozlane czy rozsypane przez najmłodszych członków rodziny. Wysłałam więc męża ponownie do sklepu, bo nie mogłam odpuścić ich braku. Mąż powiedział, że znalazł nowe ręczniki Katrin. Akurat była promocja na nie, więc wziął więcej opakowań, niż zazwyczaj braliśmy. I bardzo słusznie. Wcześniej nie używałam akurat tych ręczników, ale okazały się one bardzo chłonne, co jest niewątpliwie plusem korzystania z takich rzeczy.

Bardzo mi się spodobała wytrzymałość i chłonność ręczników Katrin, więc byłam bardzo zadowolona, że mąż wziął ich więcej. A to jest zaskoczenie, bo zazwyczaj bardzo twardo trzymamy się listy i nigdy nie bierzemy niczego na zapas. W tym przypadku jednak odskocznia od standardów wyszła nam jak najbardziej na dobre.