Przejdź do treści

Lampy w stylu prowansalskim czyli nietrafiony prezent

meble do hoteli

W zeszłym tygodniu obchodziłam swoje urodziny. Niedawno kupiłam nowe mieszkanie, więc wiele osób dawało mi prezenty nadające się do urządzania. Sama im to sugerowałam, bo nie potrzebowałam niczego innego.

Lampy w stylu prowansalskim – co z nimi nie tak?

lampy w stylu prowansalskimWiedziałam, że dawanie prezentów nie jest proste, więc wolałam im zasugerować czego mi trzeba w razie potrzeby. Wiadomo, że sprzęty domowe nie są tanie, więc spodziewałam się raczej czegoś mniejszego, niż meble shabby chic. Miło zaskoczyły mnie trzy osoby, które złożyły się dla mnie na mikrofalówkę. Zawsze narzekałam w pracy, że nie mam czasu gotować i często robię jeden garnek zupy na dwa dni, czy tak samo kotlety, a potem nie chce mi się id podgrzewać, bo to znowu trzeba czekać i używać tłuszczu. Taka mikrofalówka była dla mnie idealna. Od jednej z koleżanek dostałam lustra dekoracyjne. Było to w zasadzie jedno lustro, tylko wyglądające jak składające się z kilku części. Bardzo lubię taki styl, więc ucieszyłam się z prezentu. Nie wszystkie podarunki były jednak trafione. Od innej koleżanki dostałam lampy w stylu prowansalskim. Nie znoszę takiego stylu i do niczego nie będzie mi tam lampa pasowała. Udawałam , że się cieszę, ale nie wiem, czy skutecznie. Na pewno w moim mieszkaniu taka lampa nie stanie, może znajdę kogoś, komu się spodoba, albo sprzedam w internecie.

Całość imprezy przebiegała jednak dobrze i jestem z niej zadowolona. Poza tym jednym nietrafionym prezentem pozostałe mi się podobały. Nie mogę się doczekać, kiedy wszystko już znajdzie się na swoim miejscu i będzie dobrze się prezentować.