Inny pracownik zajmujący się rozdzielnicami i automatyką

Zlecenie dotyczące zajęcia się naszą instalacją elektryczną przyjęła jedna z lepszych znanych nam firm w okolicy. Z tego, co było nam wiadomo, nie zatrudniali oni podwykonawców. Zdziwiło nas więc to, że ostatecznym ustawianiem i programowaniem urządzeń zajmował się ktoś zupełnie inny.

Od rozdzielnic i automatyki mieli prawdziwego specjalistę

rozdzielnice i automatykaSzef ekipy z którym o tej pory rozmawiałem o wszystkim wciąż był na miejscu. Spytałem go o to, kim jest ten człowiek. Odpowiedział mi, że mają specjalistę, który zajmuje się u nich tylko i wyłącznie przeprowadzaniem ostatecznych szlifów. Przychodzi, sprawdza czy wszystko jest w porządku po czym programuje wszystko i ustawia tak, by działało możliwie jak najlepiej. Nie widziałem go nigdy wcześniej, ponieważ to rozdzielnice i automatyka są jego specjalnością. Przyszedł dopiero wtedy, gdy był potrzebny. Był zatrudniony na pół etatu, ale zarabiał ogromne pieniądze i przychodził tylko na finalizowanie zleceń. Obserwowałem jego pracę przy rozdzielnicach i automatyce i widać po nim było, że zna on się na rzeczy. Przechodził od jednej instalacji elektrycznej do drugiej i zajmował się jakimiś skomplikowanymi procesami. Spytałem szefa ekipy, czy nikt inny nie zna się na tym, co on robi. Odparł, że ani rozdzielnice, ani automatyka nie są dla nich czarną magią, ale potrafią przyznać, kiedy ktoś jest od nich w czymś lepszy. Dzięki jego programowaniu te same urządzenia były w stanie pracować znacznie wydajniej niż w przypadku, w którym zajmowałby się tym ktokolwiek inny.

Bardzo zaciekawiło mnie wszystko, co tyczyło się programowania urządzeń elektrycznych. Stwierdziłem, że jak tylko elektrycy skończą pracę natychmiast uruchomię komputer i sprawdzę sobie wszystkie szczegóły, które tego dotyczyły. Dawno już nic mnie do tego stopnia nie zaciekawiło.