Przejdź do treści

Balustrady tarasowe a krety

balustrady tarasowe

Taras w moim domu jest bardzo ważnym elementem projektu. Dzięki niemu mam miejsce do urządzania grilla, przesiadywania w letnie wieczory, urządzania spotkań, odpoczynku. Można by leżaki ustawić na trawie, ale wtedy się ona wgniecie, zniszczy, a jak coś na dłużej tam postawimy, to trawa będzie żółknąć, wysychać.

Zniszczone balustrady tarasowe

balustrady tarasoweJedynie mała architektura jest ,,zwolniona” z tej zasady, bo wiadomo, że altanki, czy drewnianej ławeczki nie postawimy na tarasie, tylko gdzieś na trawie. Balustrady tarasowe Elbląg idealnie pasują do mojego tarasu. Mam je ustawione tylko z jednej strony, bo tak mi pasuje, jeśli chodzi o kształt tarasu, żeby było też swobodnie wyjście do ogrodu. Nie chciałam sobie zastawiać przejścia, w końcu taras to nie balkon. Balustrady balkonowe Elbląg też mam, bo na balkonie są one niezbędne, ale na tarasie nie. Niestety, moje balustrady ostatnio nie wyglądają już tak dobrze, a wszystko przez krety. Próbowałam z nimi walczyć, ale bezskutecznie, nie mogłam położyć już siatki na krety, a wszystkie środki chemiczne i pułapki nie działały. Nie dosyć, że zepsuły mi one trawnik, to jeszcze jakimś sposobem zaczęły się podkopywać pod mój taras. Nie wiem jakim cudem znalazły tam wolą przestrzeń, ale jakiś coraz częściej widziałam ziemię wywaloną między kostką brukową na tarasie. Moje balustrady ze stali nierdzewnej Ostróda zaczęły się w jednym miejscu niebezpiecznie przekrzywiać. Musiałam jakoś temu przeciwdziałać. W końcu jakieś krety nie mogą zniszczyć mi tarasu! Regularnie zabierałam ziemię z tarasu, zamiatałam, resztę do ogrodu, a tymczasem szukałam skutecznej metody pozbycia się szkodników. Kupiłam nowe pułapki, jakieś środki odstraszające krety, ale nic nie działało.

W końcu pewnego dnia wstałam, a na tarasie nie było ziemi. I następnego dnia i następnego też. Krety chyba same zorientowały się, ze mój taras nie jest dla nich najlepszym miejscem i sobie poszły. I bardzo dobrze!